piątek, 19 maja 2017

Ta książka musi mieć finał na dużym ekranie! Akcja #czytajznami

Dziś zamiast recenzji czeka na Was coś zupełnie innego. Kto śledzi Blair czyta na facebooku, wie, że co jakiś czas pojawiałam się w gościnnych wpisach u innych blogerów na różne tematy. Dziś moja kolej - goszczę u siebie trzy świetne dziewczyny, które w ramach akcji #czytajznami wypowiedziały się na temat: Ta książka musi mieć finał na dużym ekranie! Czyli jaka książka Waszym zdaniem koniecznie powinna zostać zekranizowana, dlaczego (co Was w niej urzeka, za co kochacie) i zaproponujcie swój idealny casting - jakich aktorów widzielibyście w głównych rolach.




Poniższy wpis jest moim udziałem w kampanii #czytajznami organizowanej przez członków grupy Klub Książki PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ założonej przez Magdę z Save the magic moments.

Życzę Wam przyjemnej lektury! 

sobota, 13 maja 2017

Jessica Khoury "Zakazane życzenie"

Autor: Jessica Khoury
Tytuł: Zakazane życzenie
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 352
Moja ocena: 5/10

Jeszcze niedawno był wielki bum na tę książkę. Piękna okładka i historia nawiązująca do bajki "Aladyn" z mojego dzieciństwa zachęciła i mnie, by po nią sięgnąć. Tutaj jednak wszystko jest na opak. Aladyn nadal pozostaje złodziejem, jednak ludzie żyją w konflikcie z dżinami. Pewnego dnia młodzieniec trafia na lampę, w której żyje Zahra. Zgodnie z tradycją musi ona spełnić trzy życzenia swojego pana. Sprawa jednak zaczyna się komplikować, gdy mimo zakazu, między Zahrą i Aladynem rodzi się uczucie...

Czuję, że on tez się przysuwa, że zbliża twarz do mojej.
- Nie - wyrywa mi się z ust. - Nie mogę.
- Zahro...
Odsuwam się, spuszczam wzrok.
- Ty jesteś dla niej.
z tymi słowami odwracam się i znikam w pałacu.


czwartek, 16 marca 2017

Maggie Stiefvater "Król Kruków"

Autor: Maggie Stiefvater
Tytuł: Król Kruków
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 496
Moja ocena: 6/10

Po przeczytaniu "Szóstki Wron" naszło mnie bardzo na fantastykę i pozostanie w tym klimacie. Na półce stała i czekała na mnie od jakiegoś czasu krucza seria. Wrony, kruki... wiedziona skojarzeniem uznałam, że to właśnie idealny moment na tę serię.

"Król Kruków" to pierwszy tom magicznej opowieści o nastoletnich chłopcach z elitarnego liceum, którzy poszukują legendarnego króla kruków - Glendowera. Na swojej ścieżce spotykają Blue, córkę wróżki, która sama również posiada nadzwyczajne moce, choć nie jest medium. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z Ganseyem, Adamem i Ronanem. Cała czwórka odkrywa wspólnie kolejne sekrety skrywane przez ich miasto.

Z dziennika wyzierało pragnienie. Chęć odkrycia czegoś więcej, niż dało się w nim zawrzeć, niż można wyrazić za pomocą słów, wykresów, ilustracji. Z jego kartek przemawiała tęsknota.

niedziela, 12 marca 2017

Leigh Bardugo "Szóstka wron"

Autor: Leigh Bardugo
Tytuł: Szóstka wron
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 496
Moja ocena: 9/10

"Szóstka wron" - książka, którą nieustannie widziałam na polskich i zagranicznych bookstagramach, można powiedzieć, że atakowała mnie wręcz z każdej strony. Od kilku miesięcy cały czas na nią natrafiałam. Zdjęciom towarzyszyły kolejne ochy i achy, ale starałam się pozostać niewzruszona. Udało mi się to jednak tylko do czasu. W końcu stwierdziłam, że warto sprawdzić, co takiego jest w tej książce i czy to tylko kolejny ukłon w stronę wydawnictwa, czy też rzeczywiście tak dobra pozycja fantasy.

Kaz Brekker, nastoletni przestępca, dostaje propozycję, która gwarantuje mu bogactwo. Misja jednak jest niemalże niemożliwa do wykonania, lecz to nie zniechęca chłopaka. Kaz zbiera drużynę młodych ludzi - każdy z nich ma swoje powody, dla których decyduje się przyłączyć do samobójczej wyprawy. Szóstka wron zamierza włamać się do Lodowego Dworu i uwolnić bardzo ważnego zakładnika. Mogą jednak przepłacić za to najwyższą cenę, jaką jest życie.

środa, 1 marca 2017

Stephanie Garber "Caraval. Chopak, który smakował jak północ"

Autor: Stephanie Garber
Tytuł: Caraval. Chłopak, który smakował jak północ
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 415
Moja ocena: 8/10

Wydawnictwo Znak  zaskakuje mnie coraz bardziej. Gdy dostałam propozycję przeczytania książki "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" w pierwszym odruchu zawahałam się. Z jednej strony trochę dziwny tytuł - intrygujący, ale jednocześnie jakiś taki... nierealny. Z drugiej strony fabuła - fantastyka, której ostatnio niewiele czytam, ale czymś do siebie przyciągająca. Ostatecznie, nie do końca przekonana, zaryzykowałam. I była to absolutnie doskonała decyzja!


Niebo przybrało kremową barwę, jak masło z wanilią. Wyglądało tak, ze powietrze powinno mieć smak słodzonego mleka i lukrowanych snów, tymczasem zostawiało w ustach Scarlett tylko gorzki pył.

Ja tej książki nie przeczytałam. Ja ją dosłownie pochłonęłam. Jak zaczęłam czytać, to wręcz nie mogłam się oderwać (całe szczęście, że miałam urlop!). Scarlett i Tella to siostry wychowywane brutalną ręką ojca na małej wyspie. Od dziecka marzyły o wyrwaniu się z jedynego świata, jaki znają, dlatego też starsza z nich, Scarlett, co roku pisała listy do tajemniczego Legendy - mistrza gry Caraval. Wiadomości te od lat jednak pozostawały bez odpowiedzi.


niedziela, 26 lutego 2017

T. Greenwood "Bliżej niż niebo"

Autor: T. Greenwood
Tytuł: Bliżej niż niebo
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 320
Moja ocena: 6/10

Przyznaję, że do przeczytania tej książki skusiła mnie... okładka. Czasem ulegam ładnej grafice, trafiającej do mnie kolorystyce czy intrygującemu tytułowi. Tutaj wszystkie te elementy zagrały razem. I nawet po przeczytaniu zarysu fabuły nie przyszło mi do głowy, że będzie to taka trudna lektura.

Książka opowiada o przemocy, jakiej w dzieciństwie doznawały dzieci ze strony własnej matki. Nie jest to jednak przemoc widoczna gołym okiem. Matka z zaburzeniami psychicznymi krzywdzi własne dzieci w taki sposób, że przez długi czas nikt tego nie zauważa. Jednocześnie często sama je ratuje stawiając się w roli bohaterki. Wywołuje u dzieci różne schorzenia, zadaje im cierpienie twierdząc, że to dla ich dobra. 
Jest to opowieść dorosłej kobiety, która nagle dostaje telefon od siostry o złym stanie matki. Mimo ogromnej niechęci Indie musi powrócić do miejsca swojego dzieciństwa i zmierzyć się z jego koszmarami. Na miejscu spotyka się również z młodszą siostrą, z którą nie ma bliskich relacji. W dzieciństwie mała Lily była ulubienicą matki, jednak w dorosłym życiu Indie zaczyna zestawiać fakty i dociera do niej, że to, co widziała jako dziecko, było aktami brutalnej przemocy fizycznej i psychicznej, która w szczególnym stopniu dotknęła właśnie Lily.

środa, 22 lutego 2017

Richard Paul Evans "Ścieżki nadziei"

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Ścieżki nadziei
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 304
Moja ocena: 7/10

Alan po śmierci żony kontynuuje podróż z jednego końca Ameryki na drugi. Piesza wędrówka ma przynieść ukojenie jego cierpieniu po stracie ukochanej. Idąc spotyka na swojej drodze różne osoby, które nauczyły go nowego spojrzenia na wiele spraw. Mężczyzna nagle musi przerwać swoją podróż, gdy dowiaduje się o ciężkiej chorobie ojca. Wówczas na nowo staje twarzą w twarz z widmem śmierci kolejnej bliskiej osoby, a szpital przywołuje bolesne wspomnienia i rozdziera wciąż niezaleczoną ranę.

Mimo że "Ścieżki nadziei" są piątym tomem dzienników Evansa, jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z Alanem, jak i z samym autorem. Nie znałam wielu osób znanych stałym czytelnikom z poprzednich tomów, nie kojarzyłam również historii, których w przeszłości doświadczył główny bohater. Nie przeszkadzało to jednak w żadnym stopniu w czytaniu ostatniego tomu. Wszystko zostało wyjaśnione w taki sposób, że czytelnik nie odczuwa, że dołączył właściwie na sam koniec wędrówki Alana.
Gdy dostałam propozycję zostania ambasadorką "Ścieżek nadziei" od Wydawnictwa Znak, nie do końca wiedziałam, co mnie czeka. Przyznaję, że podjęłam trochę ryzyko - nie znając autora zdecydować się na promowanie go swoim blogiem. Opis bardzo mnie zaciekawił, ale jak wiadomo i najlepszą fabułę można zepsuć tragicznym warsztatem. Na szczęście w tym przypadku się nie pomyliłam.

niedziela, 8 stycznia 2017

PRZEDPREMIEROWO: Jojo Moyes "Dziewczyna, którą kochałeś"

Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Dziewczyna, którą kochałeś
Wydawnictwo: Między słowami
Liczba stron: 512
Moja ocena: 8/10

Absolutnie muszę zacząć od tego, że "Dziewczyna, którą kochałeś", to niezwykła niespodzianka od Wydawnictwa Znak, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Piękny pakiet dotarł do mnie tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, zatem od razu wiedziałam, że moje plany czytelnicze na ten piękny czas ulegną zmianie.

Dotychczas Jojo Moyes czytałam tylko "Zanim się pojawiłeś" i jej kontynuację "Kiedy odszedłeś". Pierwsza przyniosła za sobą dużo łez i przemyśleń, druga spełniła bardziej rolę ukojenia skołatanego serca. Dlatego też byłam bardzo ciekawa, co przyniesie najnowsza powieść tej autorki i czy również zapewni wiele wzruszeń.
"Dziewczyna, którą kochałeś" podzielona jest na dwie części. Akcja pierwszej z nich rozpoczyna się w 1916 r. we Francji i obejmuje czas I wojny światowej. Poznajemy wówczas Sophie Lefevre, która rozdzielona przez wojną z mężem, próbuje najlepiej jak potrafi przetrwać trudny czas. Razem z siostrą Helene prowadzą hotel, a raczej to, co z niego zostało. Miejsce to jednak staje się obiektem zainteresowania Niemców. W tym miejscu wisi również niezwykły obraz zatytułowany "Dziewczyna, którą kochałeś", który będzie miał znaczący wpływ na życie wielu osób.

niedziela, 20 listopada 2016

Jane Shemilt "Zanim zniknęła"

Autor: Jane Shemilt
Tytuł: Zanim zniknęła
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 352
Moja ocena: 6/10

Jenny Malcolm wiedzie szczęśliwe życie u boku męża Teda. Obydwoje są lekarzami, jednak każde z nich zajmuje się inną specjalizacją. Mają też trójkę dzieci - nastoletnie bliźniaki Eda i Theo oraz piętnastoletnią córkę Naomi. Szczęśliwy rodzinny obrazek dopełnia ukochany pies rodziny - Berti. Jednak pewnego dnia ich spokojny, ułożony świat wali się w gruzach. Naomi nie wraca ze szkolnego przedstawienia. Nie ma po niej żadnego śladu i nikt nie wie, co się z nią stało. Życie rodziny zamienia się w koszmar, a każdy z członków rodziny próbuje sobie poradzić z nim na własny sposób...

Minęło dwadzieścia dni, odkąd Naomi wyszła z kuchni. Każdego dnia, w każdej chwili każdego dnia odpycham obrazy Naomi w bólu, związanej, rozszarpanej, zakrwawionej, jej martwego ciała w plastikowej torbie przy drodze, albo gdzieś w płytkim grobie.
"Zanim zniknęła" to thriller psychologiczny, który nie każdemu przypadnie do gustu. Autorka w znacznym stopniu skupiła się na przedstawieniu emocji oraz codziennych zmagań matki, która nagle traci ukochane dziecko. Zdeterminowana kobieta robi wszystko, by dowiedzieć się, gdzie jest jej córka. Długie opisy stanów emocjonalnych bohaterki powodują, że tę pozycję czyta się dosyć ciężko. To nie jest jedna z tych książek, które czyta się jednym tchem. Jest bardziej wymagająca, wręcz wymusza na czytelniku chwile zatrzymania. Dla części odbiorców jest zwyczajnie nudna, dla mnie ten jej aspekt był jednym z najciekawszych. 

sobota, 19 listopada 2016

Katarzyna Bonda "Polskie morderczynie"

Autor: Katarzyna Bonda
Tytuł: Polskie morderczynie
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 400
Moja ocena: 5/10

Na książkę Katarzyny Bondy "Polskie morderczynie" czaiłam się bardzo długi czas i podchodziłam do niej z ogromnym entuzjazmem. I być może to właśnie był mój podstawowy błąd. Znacie to uczucie, kiedy nasłuchacie się o jakiejś książce, która rozpala Waszą wyobraźnię i nastraja Was w ten szczególny sposób, a potem ją czytacie i czujecie ogromny zawód? Podobnie poczułam się w tej sytuacji, ale po kolei.

"Polskie morderczynie" to książka o kobietach, które odsiadują wysokie wyroki za zbrodnie z artykułu 148, czyli za zabójstwo. Poznajemy sylwetki czternastu kobiet, których życie nie potoczyło się zgodnie z młodzieńczymi marzeniami. Historię każdej z nich odrywamy z dwóch perspektyw - jedną jest osobista relacja bohaterki, drugą są suche fakty, często zaczerpnięte z dokumentów i akt sądowych. 
W słowie od autorki możemy przeczytać, że projekt powstania tej książki ciągnął się przez kilka lat i rzeczywiście widać ten ogrom pracy. Robiłam kiedyś praktyki w jednym z warszawskich aresztów i jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ciężko było uzyskać wszystkie potrzebne zgody do widzeń, ile czasu Bonda poświęciła na spotkania i szczegółowe spisanie konkretnych spraw, a później jeszcze dotarcie do ich dokumentacji i dokładne zapoznanie się z nimi. Za cały ten wysiłek wielkie chapeau bas dla pisarki!