niedziela, 26 lutego 2017

T. Greenwood "Bliżej niż niebo"

Autor: T. Greenwood
Tytuł: Bliżej niż niebo
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 320
Moja ocena: 6/10

Przyznaję, że do przeczytania tej książki skusiła mnie... okładka. Czasem ulegam ładnej grafice, trafiającej do mnie kolorystyce czy intrygującemu tytułowi. Tutaj wszystkie te elementy zagrały razem. I nawet po przeczytaniu zarysu fabuły nie przyszło mi do głowy, że będzie to taka trudna lektura.

Książka opowiada o przemocy, jakiej w dzieciństwie doznawały dzieci ze strony własnej matki. Nie jest to jednak przemoc widoczna gołym okiem. Matka z zaburzeniami psychicznymi krzywdzi własne dzieci w taki sposób, że przez długi czas nikt tego nie zauważa. Jednocześnie często sama je ratuje stawiając się w roli bohaterki. Wywołuje u dzieci różne schorzenia, zadaje im cierpienie twierdząc, że to dla ich dobra. 
Jest to opowieść dorosłej kobiety, która nagle dostaje telefon od siostry o złym stanie matki. Mimo ogromnej niechęci Indie musi powrócić do miejsca swojego dzieciństwa i zmierzyć się z jego koszmarami. Na miejscu spotyka się również z młodszą siostrą, z którą nie ma bliskich relacji. W dzieciństwie mała Lily była ulubienicą matki, jednak w dorosłym życiu Indie zaczyna zestawiać fakty i dociera do niej, że to, co widziała jako dziecko, było aktami brutalnej przemocy fizycznej i psychicznej, która w szczególnym stopniu dotknęła właśnie Lily.

środa, 22 lutego 2017

Richard Paul Evans "Ścieżki nadziei"

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Ścieżki nadziei
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 304
Moja ocena: 7/10

Alan po śmierci żony kontynuuje podróż z jednego końca Ameryki na drugi. Piesza wędrówka ma przynieść ukojenie jego cierpieniu po stracie ukochanej. Idąc spotyka na swojej drodze różne osoby, które nauczyły go nowego spojrzenia na wiele spraw. Mężczyzna nagle musi przerwać swoją podróż, gdy dowiaduje się o ciężkiej chorobie ojca. Wówczas na nowo staje twarzą w twarz z widmem śmierci kolejnej bliskiej osoby, a szpital przywołuje bolesne wspomnienia i rozdziera wciąż niezaleczoną ranę.

Mimo że "Ścieżki nadziei" są piątym tomem dzienników Evansa, jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z Alanem, jak i z samym autorem. Nie znałam wielu osób znanych stałym czytelnikom z poprzednich tomów, nie kojarzyłam również historii, których w przeszłości doświadczył główny bohater. Nie przeszkadzało to jednak w żadnym stopniu w czytaniu ostatniego tomu. Wszystko zostało wyjaśnione w taki sposób, że czytelnik nie odczuwa, że dołączył właściwie na sam koniec wędrówki Alana.
Gdy dostałam propozycję zostania ambasadorką "Ścieżek nadziei" od Wydawnictwa Znak, nie do końca wiedziałam, co mnie czeka. Przyznaję, że podjęłam trochę ryzyko - nie znając autora zdecydować się na promowanie go swoim blogiem. Opis bardzo mnie zaciekawił, ale jak wiadomo i najlepszą fabułę można zepsuć tragicznym warsztatem. Na szczęście w tym przypadku się nie pomyliłam.